Ascetoholix
Na Spidzie
|
Średnia ocena: 5.0 z 1 vote
|
You need to have the
Flash Player installed and
a browser with JavaScript support.
|
|
Opis
Ascetoholix - Na Spidzie
Kiedy? trzyma?em w r?ku lejce od tego zaprz?gu By?em panem swego rytmu i charakter nadawa?em tempu By?o kilka element?w, bez kt?rych ascetyczny styl nie istnia? Jak bez blanta Wi?nia Bierz i korzystaj nieznane nam w?wczas By?a tylko idea no i czysta wena tw?rcza Za szybka akcja, spacja po hamulcach Spok?j cisza pok?j kontemplacja Dzisiaj ju? nie mog? se pozwoli? musz? goni? By nie wypa?? ze stawki Zr?b wypas kawa?ki, jed? na koncert –melan?e ?e a? wychodz? ci ga?ki Wr?? rano obud? si?, raz drugi po robocie A ka?dy napotkany gada ci o swym k?opocie Pom?? ziomu? Mia?em na co? komu? P?? godziny w domu jestem go?ciem Jadam jak w po?cie Kilogramy w d?? jak w?? ch?tnie bym si? sku? Trinken hulank? powr?t z baru na totalu rankiem Tak to tempo zamieniamy tu w sielank? Nie wystarczy nie ?y? a ja ?yje tylko nie mog? przyspieszy? ju? wi?cej Tak pieprzy? to tempo Coraz szybciej coraz mocniej pieprzy? to tempo coraz szybciej coraz mocniej Tak coraz szybciej coraz mocniej Druu?yna A coraz g?o?niej coraz g?o?niej Aaaaaa i tak ca?y tydzie? ?ycie idzie jak na speedzie Na speedzie na speedzie ca?y tydzie? ca?y tydzie? Aaaaaa i tak ca?y tydzie? ?ycie idzie jak na speedzie Na speedzie na speedzie ca?y tydzie? na speedzie ca?y tydzie? Tempo ro?nie pr?dko?? na budziku muza w CD kolejne koncerty odwiedzane polski eden Punto pojemno?? jeden jeden rocznik 1997 i siedze na jednym z 5 siedze? i w gaz depcze Jak tir w ka?dej chwili mo?emy zetrze? Ja to serdecznie pieprze Kolejny raz my?le o tym ?e to s? moje dni najlepsze A ?wiat zapierdala jak forest schowaj si? we w?asn? nore Gry? paznokcie przed telewizorem Albo chciej powalczy? wykazuj?c si? oporem My?la?em, ?e wybior? melancholie ?e ona mnie owinie w folie To ju? tylko rozdzia? wspomnie? Czas oprzytomnie? zwolni? i zasn? b?dzie po mnie To ju? tylko rozdzia? wspomnie? Czas oprzytomnie? zwolni? i zasn? b?dzie po mnie P?ki zdrowie cia?a nie przestawaj dzia?a? hartuj ducha Zrobi? co? z niczego to jest sztuka, kt?rej szukam jak poparcia w ludziach, kt?rym ufam Czas odje?d?a, kto zagnie?d?a si? na s?upach nic nie osi?gnie Asceta dos?ownie to nie o mnie Wcale, ?e nie – nikt do nieba mnie nie wci?gnie Ci??ar podnie?? i wkr?cic si? w obieg Ile mog? tyle zrobi? to chwila czyn?w ro?nie tempo Nie za szybko ?eby nie wymi?kn?? i na tyle szybko ?eby nie sta? si? przyn?t? Aaaaaa i tak ca?y tydzie? ?ycie idzie jak na speedzie Na speedzie na speedzie ca?y tydzie? ca?y tydzie? Aaaaaa i tak ca?y tydzie? ?ycie idzie jak na speedzie Na speedzie na speedzie ca?y tydzie? na speedzie ca?y tydzie?
|
Tagi
|
Zaloguj się lub Zarejestruj się i Dodaj Komentarz.